hasło

Wyciszenie

Marznąc, siąkając nosem i pokasłując zastanawiamy się, po co nam ta zima? Po co nam trwające większość doby ciemności i monotonny, szaro biały krajobraz? Oczywiście  miłośnicy nart są zachwyceni, ale większość z nas przedzierając się przez zaśnieżone ulice i patrząc na szare niebo zastanawia się, dlaczego nie mogłoby zawsze świecić letnie słońce?

 

Żyjąc w nasze strefie klimatycznej od wielu pokoleń przystosowaliśmy się do jej uroków i minusów. To, co kiedyś wymagało od naszych przodków adaptacji, teraz nam jest niezbędne do prawidłowego funkcjonowania. Wtopiliśmy się w rytm przyrody i nauczyliśmy z niego korzystać. Dopiero od paru pokoleń, od upowszechnienia się elektryczności nasz naturalny rytm tak dobowy, jak i roczny, związany z porami roku, zaczął ulegać zatarciu i zaczęliśmy gubić jego sens. Staramy się funkcjonować tak samo wiosną, latem jesienią i zimą nie bacząc na to, że nasze organizmy nie są do tego przygotowane. Pamiętając o tym zadajmy sobie jeszcze raz pytanie – po co nam ta zima?

 

Zima jest okresem wyciszenia, spowolnienia funkcji życiowych, oczyszczenia z nadmiaru bodźców i wrażeń, jaki dał nam cały rok, jest okresem odpoczynku. Wszystko wokół nas usypia, wycisza się, rośny zrzucają liście, zwierzęta zapadają w sen zimowy lub przesypiają skulone większość dnia. Sprzyjają temu ciemności, szare światło dnia i cisza, jaką emanuje ośnieżony krajobraz.

Podobnie reaguje nasz organizm. Często potrzebujemy więcej snu i odpoczynku niż latem, mniej chętnie wychodzimy z domu. Wielu z nas narzeka, ze ma mniej siły, że spada ich wydolność i motywacja do realizacji celów, że stają się mniej twórczy.

 

Nasz umysł nie jest w stanie pracować wciąż na najwyższych obrotach, nasze zmysły nie są w stanie przetwarzać wciąż nawału bodźców – potrzebują wyciszenia i oczyszczenia. Udowodniono w licznych badaniach, że przeciążony umysł działa nieefektywnie, a bombardowany nadmiarem bodźców – wyłącza się i zamyka. Przeciążone zmysły przestają trafnie rozpoznawać docierające do nich bodźce.

Nie warto dopuszczać do takiej sytuacji. Tak, jak każdego dnia dbamy o wyciszenie i odpoczynek idąc spać, czyli dbamy o nasz rytm dobowy, tak warto zadbać o rytm roczny, związany w naszej strefie klimatycznej z czterema porami roku. W ten rym jest wpisane zimowe oczyszczenie naszych umysłów z kawalkady myśli i fajerwerków bodźców. Nie jest to trudna sztuka – wystarczy wyjść na sobotni spacer na otwartą, zaśnieżoną przestrzeń i popatrzeć na nią spokojnym okiem. Sami poczujemy, jak nasze myśli zaczynają płynąć wolniej i wolniej, jak uspokajamy się i oczyszczamy z nadmiaru wrażeń. Patrząc na monotonny szaro biały krajobraz uspokajamy nasz wzrok, słuchając ciszy padającego śniegu dajemy odpocząć uszom. To oczyszczenie dla naszych zmysłów. Wracając do domu być może przyłapiemy się na tym, że myślimy o… niczym – nasz umysł jest czysty i wolny od zbędnych, obciążających przemyśleń.

 

Po powrocie do domu warto kontynuować ten proces. Znów nie wymaga to on nas wiele wysiłku. Wystarczy usiąść wygodnie z ciepłą pyszną herbatą, posłuchać ukochanej cichej muzyki, poczytać ulubioną powieść. Pod koniec dnia poczujemy się zrelaksowani, wyciszeni, spokojni. Nasz sen będzie głęboki i dający wypoczynek, a my – gotowi do nowych wyzwań.

Zamiast zatem narzekać na zimę, chlapę i szarość, marudzić, że nic nam się nie chce i że nie mamy siły, warto skorzystać z tego, co zima nam oferuje. Dać sobie czas na wyciszenie i oczyszczenie naszych umysłów. Jest czas aktywności i czas wypoczynku. Tylko równowaga pomiędzy nimi umożliwia nam optymalne funkcjonowanie i wykorzystanie swoich sił. Wyciszenie i odpoczynek są tak samo ważne dla osiągania celów, jak wzmożony wysiłek, gdyż jedno bez drugiego nie może istnieć i działać sprawnie. Zatem dbając o swój rozwój, o osiągnięcia warto, abyśmy dbali o regularne oczyszczanie naszego umysłu z nadmiaru bodźców i myśli, a zimowy krajobraz sprzyja temu, jak żaden inny.

 

Anna Robak - Mielczarska

specjalista w HAPPYMORE, z wykształcenia psycholog. Mistrz NLP. Specjalizuje się w obszarach walki ze stresem i jego konsekwencjami, pomaga rozwiązywać problemy emocjonalne (depresja, depresja sezonowa, zaburzenia lękowe), bada stany emocjonalne towarzyszące problemom zdrowotnym i wzajemny wpływ psychiki na ciało i ciała na psychikę,wspiera w pokonywaniu bezsenności, zaburzeniach snu oraz w adaptacji do nowych sytuacji życiowych.