
Pesto - ręcznie ucierany w marmurowym moździerzu sos rodem z Italii – najbardziej znane, pesto genovese zawiera w składzie bazylię, czosnek, pinię i parmezan. Pesto laskowe powstało w pewien wrześniowy, deszczowy dzień, gdy siedziałam pochylona nad kilkoma skrzynkami pomidorów do ususzenia, a na oknie stał koszyk młodych, wilgotnych orzechów laskowych. Ma tak wiele różnych zastosowań, że nie możesz nie spróbować zrobić go chociaż raz. Z pewnością poczujesz żal, gdy skończy ci się zapas pesto, zanim nastanie nowy sezon pomidorowy, więc od razu zrób podwójną ilość.
360g ususzonych pomidorów lima – tyle powstaje z suszenia 5kg świeżych pomidorów
600g świeżych orzechów laskowych
duża garść rukoli bez łodyżek
100g startego parmezanu
4 ząbki czosnku
najlepszej jakości oliwa z oliwek extra virgin
Orzechy laskowe wyłuskaj i obierz z białej skórki, zmiksuj w malakserze z czosnkiem i przełóż do miski. Suszone, wystudzone pomidory zmiksuj z rukolą (bez najgrubszych ogonków), wymieszaj z orzechami i czosnkiem. Potem dodaj sól, parmezan i taką ilość oliwy, by uzyskać gęstą pastę.
Pesto można jeść od razu – posmaruj nim grzanki z bagietki, będzie fantastyczne!
Możesz też z niego zrobić wspaniały sos do makaronu - kilka łyżek pesto wymieszaj z kremówką, podgrzej i podawać z domowym tagliatelle.
Jeśli chcesz przechować pesto laskowe na zimę, z gotowej pasty zrób małe kulki - wielkości większego orzecha laskowego. Ułóż je na natłuszczonej oliwą tacy i wstaw do zamrażenia. Następnego dnia przesyp kulki do plastikowego pojemnika i przechowuj w zamrażarce. Wystarczy wrzucić taką kulkę do rozgrzanej kremówki lub sosu pomidorowego, rozpuścić i podawać z ulubionym makaronem - na przykład penne z grillowanym indykiem.
Pesto laskowe jest też wyśmienitym nadzieniem do ravioli.
HAPPYMORE od kuchni powstaje dzięki współpracy z ChilliBite.pl