hasło

Śliwki w karmelu i czekoladzie z chilli

Za oknem chwilami piękna złota jesień, ale często zasnute burymi chmurami niebo. W ten szaro-bury czas ususzyłam trochę śliwek węgierek i zamieniłam je w karmelowe czekoladki z chilli. Od razu pogoda się poprawiła – pogoda ducha :) Jest kwaskowo, śliwkowo, chrupiąco i czekoladowo, a ostrość chilli doskonale rozbudza kubki smakowe. To taka czekoladowa biżuteria – czekoladki można je przechowywać zaledwie kilka dni, ale jeśli od razu ususzysz sporą partię śliwek, czekoladki możesz zrobić w każdej chwili.

 

300g cukru
150g wody wody
garść ususzonych samodzielnie śliwek węgierek
200g ulubionej czekolady deserowej lub gorzkiej
do posypania - szczypta chilli, cukru demerara, soli morskiej, płatków migdałowych 

W szerokim garnku, z cukru i wody zagotuj syrop, zamieszaj i zwiększ płomień - od tej chwili gotuj syrop na karmel przez ok. 12 minut, aż osiągnie kolor bursztynu. Zestaw karmel z ognia, by nie zaczął się przypalać i gorzknieć. Jeśli masz termometr do gotowania, powinien on wskazywać ok 130°C, ja nie mam, więc uczulałam swój zmysł powonienia ;) Wrzucaj śliwki po kilka  do gorącego karmelu i ostrożnie, za pomocą dwóch widelców obróć, by dokładnie pokryły się słodką masą. Wykładaj je na pergamin i od razu otaczaj karmelem kolejną partię. Jeśli karmel nieco przestygnie możesz go ostrożnie podgrzać, ale uważaj by się nie przypalił. Na raz nie można zrobić zbyt dużej partii śliwek, gdyż kilkukrotnie podgrzewany karmel będzie gorzki.

 

Poczekaj aż karmel dokładnie wystygnie i stwardnieje - trwa to ok 40 minut. Gorącym karmelem naprawdę poważnie można się poparzyć.

Gdy karmelowe śliwki będą już zimne i twarde, rozgrzej czekoladę na parze lub w mikrofali, jak ja to robię - 2 x 30sec. Zamieszaj dokładnie i zanurzaj w niej śliwki. Widelcem dokładnie je pokryj czekoladą i wykładaj na pergamin. Partię dla dziec i możesz posypać cukrem demerara lub płatkami migdałowymi. A te, którymi  będziesz się zajadać przy książce posyp chilli lub solą morską.

 

Po zastygnięciu spróbuj chociaż kilka przechować "na zaś" - w szczelnym pojemniku :o) wcale nie twierdzę, że ci się to uda!

 

HAPPYMORE od kuchni powstaje dzięki współpracy z ChilliBite.pl