
Wrzesień i początek października to czas zachwytów kolorami i smakami jesieni. Na straganach wspaniałe gruszki, kolorowe jabłka w najróżniejszych odmianach, najwspanialsze na powidła śliwki węgierki. Ale też przepyszne, świeże orzechy laskowe. Są miękkie, słodkie i wilgotne. Najwspanialej smakują, gdy zdejmie się z nich białą delikatną skórkę. Muffinki wymyśliłam kiedyś na pożegnanie lata, w ostatnich dniach września, gdy przywieziono mi wielki worek orzechów z zaprzyjaźnionej plantacji leszczyny. Młode orzechy laskowe dają muffinkom niepowtarzalny smak, śliwki lekko kwaskową nutę, a czekolada rozpływa się w ustach. Są wilgotne i nie można się im oprzeć. Czekam na nie całą zimną, chłodną wiosnę i upalne lato - to kolejna na liście moich pyszności, do których wracam tylko o pewnej porze roku - późnym latem i wczesną jesienią, gdy są już słodkie śliwki i wilgotne, soczyste orzechy laskowe. Najlepsze są jeszcze ciepłe, ale świeżość - jak to muffinki - utrzymują przez kilka godzin.
100g masła
2 żółtka
330g maślanki
350g mąki
8g = 1,5 łyżeczki proszku
140g cukru
szczypta soli
200g świeżych orzechów laskowych - bez łupin i obranych z białej skórki
70g czekolady deserowej
6 śliwek węgierek - szukaj słodkich, jędrnych śliwek
Rozpuść masło, dodaj maślankę, żółtka i razem zabełtaj.
Mąkę + proszek + cukier + sól wymieszaj razem, dodaj orzechy w połówkach, czekoladę pokrojoną w kostkę i śliwki pokrojone w spore kawałki. Wlej mokre do suchego, lekko i dość niedbale wymieszaj. Piecz w 200°C ok. 20 minut. Z tej porcji wychodzą 24 mini muffinki lub 14 muffinek klasycznych. Smacznego!
HAPPYMORE od kuchni powstaje dzięki współpracy z ChilliBite.pl