
Jesienne, absolutnie cudowne, niezwykłe ciasto czekoladowo-cukiniowe - w sam raz na przepędzenie jesiennych smutków i depresji. Wiem, wiem - cukiniaaaa? w cieście???, po prostu nie myśl o tym. Jeśli spróbujesz tego ciasta, będziesz tylko czyhać na kolejne jesienne zbiory zielonych cukini. Ciężkie, wilgotne, tak bardzo czekoladowe, że niemal wytrawne, a kawałki czekolady w środku rozpływają się w ustach. Chrupiąca skorupka cukrowo-orzechowa na wierzchu ciasta jest fantastyczna! Można by tez zmienić nazwę ciasta np. na "bosska czekoladowa ekstaza" – doskonała propozycja dla czekoholików, ale także podstępna pułapka na wszystkich tych, którzy w czekonałóg jeszcze nie wpadli. Koniecznie podaj lekko podgrzane z lodami śmietankowymi, a goście jęczeć będą z rozkoszy.
240g mąki
60g ciemnego kakao - używam Decomoreno
1 łyżeczka sody oczyszczonej
0,5 łyżeczki proszku do pieczenia
0,5 łyżeczki soli
110g masła w temp. pokojowej
180g jasnego brązowego cukru - używam jasnego muscovado lub demerara
łyżeczka esencji waniliowej
1 łyżeczka kawy rozpuszczalnej
3 duże jaja - używam dwu-żółtkowych o wadze ok 85-95g każde
350g cukinii utartej ze skórką na tarce o grubych oczkach
170g posiekanej grubo deserowej czekolady - używam Jedynej Wedla
na wierzch
40g cukru demerara
70g orzechów laskowych, pokrojonych dość drobno i uprażonych przez chwilę na suchej patelni
Rozgrzej piekarnik do 180°C. Do tortownicy o średnicy 24cm włóż "kominek", czyli taką wystającą metalową część, dzięki której upieczesz ciasto w formie okręgu. Wysmaruj ją masłem i oprósz lekko mąką. W dużej misce wymieszaj mąkę, kakao, proszek do pieczenia, sodę i sól. W mikserze utrzyj masło z cukrem i esencją waniliową na puszysty krem, dodawaj po jednym jajku, miksując dokładnie po każdym. Następnie po łyżce wsypuj wymieszane proszki. Dodaj cukinię, posiekaną czekoladę i wymieszaj. Przełóż do formy, wygładź wierzch i posyp prażonymi orzechami oraz brązowym cukrem. Piecz ok. 45 minut - do suchego patyczka. A potem rozkoszuj się z kubkiem aromatycznej herbaty. Pycha!
HAPPYMORE od kuchni powstaje dzięki współpracy z ChilliBite.pl