
Gdy przychodzą jednak pierwsze jesienne przymrozki, likwiduję uprawy ziół w przydomowym ogrodzie. Największe są zawsze zagony mięty, która rozkrzewia się przez całe lato.
Maleńtasy skrupulatnie odzierają listki z długich, sztywnych gałązek. Większość pakuję w woreczki i chowam do zamrażarki, ale łasuchy część od razu wykorzystuję do upieczenia ciasteczkowych miętówek z czekoladą i migdałami.
Ponoć najlepsze na jesienne katary, na dłuższe wieczory i krótsze dni, na klasówkę z matematyki i trójkę z niemieckiego. A nawet, nawet na kolegę co przezywa i ciągnie za warkocze :)
Ciastka są duże, okrągłe, czarne od kakao, miękkie i wilgotne, z okruchami migdałów. Każdy kto po nie sięga, nie spodziewa się zaskoczenia, jakim w smaku okazuje się mięta. W składzie jest tak dużo świeżych listków, że oprócz całej cudownej czekoladowości, ciasteczkowe miętówki wspaniale orzeźwiają i pachną, och jak pachną... Dopilnuj by były duże, takie "do najedzenia" dzięki temu pozostaną wilgotne i mniej wyschną w trakcie pieczenia. Idealny rozmiar do szkolnej śniadaniówki i popołudniowej herbaty z koleżanką :)
z podanych proporcji wychodzi ok 36szt ciastek o średnicy ok 8cm
300g migdałów blanszowanych
300g mąki
1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
400g cukru
100g ciemnego kakao - używam Decomorreno
80g umytych listków świeżej mięty
3 jajka - używam dwu-żółtkowych o wadze ok 80-95g każde
150g masła w temperaturze pokojowej
Migdały zetrzyj na tarce obrotowej lub zmiksuj w malakserze na dość drobna kaszę. Wymieszaj z mąką, proszkiem do pieczenia, cukrem i kakao. Dodaj drobno posiekane listki mięty oraz masło i jajka. Ucieraj w mikserze płaskim mieszadłem. Masa będzie się kleić. Zbierz ciasto ze ścianek miski i wstaw do lodówki na godzinę lub na ok 30 minut do zamrażarki.
Rozgrzej piekarnik do 180°C. Wilgotnymi dłońmi formuj duże kulki z ciasta (wielkości sporej śliwki). Nie przejmuj się, jeśli masa wciąż będzie się lepić. Układaj kulki na blasze wyłożonej papierem do pieczenia zachowując bardzo duże odstępy, gdyż ciastka staną się płaskie. Piecz 9-10 minut. Po wyjęciu blach z piekarnika zsuwaj papier do pieczenia razem z ciastkami na kratkę i studź. W tym czasie na blasze wyłóż nowy arkusz papieru i układaj kolejną partię kulek z ciasta. Jeśli pieczesz wg podanych wyżej proporcji będzie tego pieczenia na 2 piekarniki po 2 blachy.
HAPPYMORE od kuchni powstaje dzięki współpracy z ChilliBite.pl