
Ostatnio coraz częściej nie mogę oprzeć się wrażeniu, że wszyscy wokół mnie mają syndrom budowniczych, którzy – jak mówi jeden z kawałów - biegają po budowie z pustymi taczkami, bo są tak zajęci, że nie mają czasu ich załadować. Co ciekawsze, ta refleksja naszła mnie kilka tygodni temu – po tym jak przechodząc z jednej firmy do drugiej dałam sobie tzw. chwilę na złapanie oddechu. Wcześniej też biegałam z pustą taczką, nie uświadamiając sobie absurdalności sytuacji. Brzmi znajomo? Jestem przekonana, że tak…
Praca, dom, projekty, rodzina, wyjazdy – długo by wymieniać. Każdy z obszarów naszego życia nabiera tempa, któremu nie jesteśmy w stanie dorównać – miotamy się wiec pomiędzy jednym obszarem a kolejnym, mając poczucie że choć wszystko pchamy do przodu, to niewiele udaje się nam osiągnąć. Dlaczego?
Odpowiedz jest banalnie prosta – i tym razem odwołam się do innej grupy zawodowej: ponieważ zachowujemy się jak drwal, który przy natłoku pracy nie ma czasu naostrzyć piły, narzędzia gwarantującego wyniki.
Jedno z japońskich przysłów brzmi: „Kiedy jesteś spragniony, już za późno na kopanie studni”. Mądrość zawarta w tym powiedzeniu jest ponadczasowa i z pewnością odnosi się do naszych wszystkich ról, które w codziennym życiu odgrywamy: ról matek i ojców, żon i mężów, szefów, podwładnych, sprzedawców, analityków, inspiratorów, coachów, i tak dalej. I niby nic w tym odkrywczego – wiemy, że nasza energia, siła do działania to nie worek bez dna, że trzeba ją uzupełniać. Jak? Samoodnową – to oczywiste. Dla jednych będzie to aktywność fizyczna, dla innych dieta, dobra książka,… Trudne pytanie, które się nasuwa to co robić, by tę energię efektywnie wykorzystywać? Innymi słowy, czym napełniać wyżej wspomniane taczki, by czuć satysfakcję z dobrze wypełnionego zadania zarówno w obszarze zawodowym, jak i prywatnym.
I tu zadanie dla Was. Znajdźcie chwile czasu na zastanowienie, refleksje nad powyższym. To będzie pierwszy krok do sukcesu. Pamiętajcie, że to tak jak z jazdą samochodem. Czy jesteście nią tak zajęci, że nie macie czasu zatankować? ;-)
Piszcie, konsultujcie, dzielcie się przemyśleniami. Zachęcam do kontaktu! A już w kolejnym newsleterze postaram się wspólnie z wami zbudować mapę, która pomoże dotrzeć wam do celu.
Specjalista w Instytucie HAPPYMORE
Dyrektor ds. Programów Korporacyjnych HAPPYMORE